Bartusia do adopcji poleca Marcin Różal Różalski, który tak samo jak my walczy o zwierzaki ❤

Bartuś został znaleziony w lesie. Przywiązany do drzewa słaniał się ledwo na łapkach próbując utrzymać swoje wychudzone i okaleczone ciało.

Był poraniony, wiele z tych ran wskazywało na to, że uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Nie udzielono mu wówczas pomocy. Został sam w cierpieniu, jakie zgotował mu człowiek. Zapchlony, pełen kleszczy, brudny Bartuś miał ogromne szczęście. Został odnaleziony w porę. Ważył zaledwie 15 kg. – „To nic…” mówił nie tracąc wiary w człowieka.

Bartuś został uratowany. Spędził prawie rok w schronisku. Otrzymał natychmiastową pomoc weterynaryjną.

Niestety nikt nie zwrócił uwagi na tego wspaniałego psa. Przez długi rok nie znalazł rodziny.

Dziś szuka szczęści nad morzem.

Nasz przyjaciel ma około 3 lat. Bardzo szybko skradł serce domu tymczasowego, kanapę i mięciutkie podusie. On po prostu kocha ludzi, kocha ich miłością bezgraniczną. Najchętniej nie odstępowałby ich ani na krok.

Chłopak bardzo szybko się uczy, Poznaje świat na nowo, pięknie chodzi na smyczy, grzecznie czeka na założenie szelek, nie szczeka bez powodu a w stosunku do innych psów jest raczej neutralny. Swoje potrzeby załatwia na spacerze, przyzwyczaił się do schodów i zamkniętych przestrzeni.

Bartuś bardzo nieswojo czuje się w obecności dzieci. Nie wiemy czy nie miał z nimi kontaktu czy wręcz ten kontakt był nieodpowiedni. Boi się małych rączek szukając wsparcia w dorosłym opiekunie.

Jaki jest Bartuś? To psi ideał. Mądry psiak po przejściach.

Więcej o Bartusiu na Psiaki z PAKI_Adopcje psów Trójmiasto